Chleb świętojański – co to takiego?

Co ma wspólnego chleb świętojański (karob) z karatem?

 

Cześć Moi Mili! Podczas jednej z ostatnich moich podróży po Sycylii zostałam obdarowana przez miłego Sycylijczyka karobem, znanym w Polsce pod nazwą chleba świętojańskiego. To ciekawy owoc, przypominający ogromną, bo około 20 cm fasolkę koloru brązowego, której szerokość dochodzi do 2 cm. Pochodzi z drzewa, które występuje dziko na Sycylii i nazywa się szarańczyn strąkowy. Z tego co udało mi się dowiedzieć, liście tego drzewa opadają tylko jeden raz na dwa lata! i to do tego w lipcu!

Jednym z najbardziej znanych przez nas produktów otrzymywanych z owoców szarańczynu jest mąka, tzw. mączka chleba świętojańskiego, którą my, czytając etykiety różnych produktów, znajdujemy pod nazwą guma karobowa lub jako symbol E410. Mączka ta, w przemyśle przemysłowym, kosmetycznym czy papierniczym służy jako naturalny zagęszczacz, ponieważ okazuje się, że jedną z naturalnych właściwości jaką posiada karob to jego chłonność –  jest w stanie wchłonąć od 50 do 100 razy więcej wody niż sam waży!

Kochani jak owoc to owoc zatem ugryzłam, a w zasadzie przełamałam. Do czego bym Wam porównać ten smak? – trochę do słodkiego kakao a trochę do czekolady.
I rzeczywiście, w przemyśle cukierniczym karob jest używany jako substytut czekolady, głównie dzięki niewielkiej zawartości tłuszczu, właściwości hipoalergicznych oraz braku kofeiny. Chleb świętojański zawiera w sobie około 50% cukrów, dlatego w czasach gdy burak cukrowy ani trzcina cukrowa nie były tak bardzo rozpowszechnione służył jako źródło cukru. Obecnie, z karobu wyciskany jest syrop służący dodatek do wyrobu napojów alkoholowych.

Ciekawostką jest, że w przeszłości nasiona karobu, ze względu na swoją stałą masę około 200 mg były uznawane za jednostkę miary! Co więcej – na pewno wszyscy z Was ją znają, bo w czasach współczesnych  jednostka ta zwana jest karat! Kochani, to słowo wywodzi się z języka greckiego, keration, które właśnie oznacza karob! Ale to jeszcze nie koniec niespodzianek! Badacze Pisma Świętego, a przede wszystkim specjaliści od roślin biblijnych, potwierdzili, że o karobie wspomina także Przypowieść o synu marnotrawnym. Z przedstawionego tam opisu wynika, że kiedy rozrzutny syn był głodny żywił się strąkami, które w domyśle oznaczały strąki karobu.  Uwierzycie!? A pomyśleć tylko… że to tylko taka większa fasolka!

Do następnego!

 

 

Dodaj komentarz