Falcone i Borsellino – dwa ważne nazwiska dla Sycylijczyka

Falcone i Borsellino – dwa ważne nazwiska dla Sycylijczyka

Witajcie Moi Mili 🙂 Jeszcze, zanim staniecie swoimi stopami na sycylijskiej ziemi, lecąc do Palermo, z pewnością usłyszycie nazwiska Falcone i Borsellino w następującym komunikacie od pilota: Za kilka minut wylądujemy na lotnisku Falcone-Borsellino w Palermo. Dwie różne osoby, jednak w społeczności sycylijskiej są ze sobą nieoderwalne – kiedy Sycylijczyka zapytacie o jednego z nich, na pewno, odpowiadając Wam na to pytanie, natychmiast wspomni także o drugim. Nazywali się Giovanni Falcone i Paolo Borsellino. Łączyło ich nie tylko palermitańskie pochodzenie, ale także zawód, który traktowali jako misję – wyzwolić Sycylię z macek mafii.

Metody jakie przyjęli w tej walce, wówczas niestandardowe, zaowocowały zgodą na współpracę z włoską policją jednego z bossów sycylijskiej mafii Tomasso Buscetta. Dzięki temu, doszło nie tylko do jednoczesnego aresztowania innych członków mafii, ale także do największego procesu sądowego w dziejach włoskiego wymiaru sprawiedliwości wymierzonego przeciw mafii sycylijskiej, tj. Cosa Nostra zwanego maxiprocesso.

Podczas tego procesu na ławie oskarżonych zasiadło 464 mafiosów, których broniło około 200 adwokatów! Druga strona, rodziny zamordowanych i Palermo występujące w roli całego regionu sycylijskiego, były bronione przez około 50 prawników. To właśnie maxiprocesso, według Sycylijczyków, stał się przysłowiowym gwoździem do trumny dla Falcone i Borsellino. Wtedy dopiero Cosa Nostra zrozumiała, że nie jest możliwie spokojne prowadzenie interesów, kiedy ma się do czynienia z dwoma sędziami bardzo dobrze znającymi dialekt palermitański, gestykulacje, spojrzenia oraz wychwytującymi w mgnieniu oka kłamstwa i wymówki. Wychowani w jednej z dzielnic Palermo dobrze wiedzieli z kim mogą współpracować i komu zaufać.

Jednocześnie należy dodać, że stosowane formy walki, wywiadu oraz pracy spotykały się na każdym kroku z wrogością i drwiną ze strony przełożonych i kolegów w sądzie oraz włoskiej prasy, która rozpisywała się o ich maniakalnym podejściu do spraw związanych z mafią. Zarówno Falcone jak i Borsellino wiedzieli, że są w tej walce sami i byli świadomi tego, że mogą zginąć.

23 maja 1992 roku. Falcone wraca z Rzymu. Na lotnisko przyjeżdża po niego eskorta. Koło Capaci, następuje wybuch. Wyobraźcie sobie 100 m… i 350 kg trotylu! Tego wydarzenia nie przeżył nikt z eskorty. Kochani, kiedy będziecie podróżować ze strony lotniska, w kierunku Palermo, przyjrzyjcie się – na wzgórzu widać wielki napis „NO MAFIA” – to właśnie na tej wysokości autostrady został umieszczony śmiercionośny ładunek.

Kiedy Falcone wyleciał w powietrze, Borsellino zrozumiał, że nie zostało mu dużo życia. Według zeznań swoich współpracujących, miał powiedzieć: muszę się spieszyć, teraz kolej na mnie. Był świadomy swojego końca jednak nie mógł się wycofać. Zginął, także w zamachu bombowym, przed domem swojej matki w Palermo, w dniu 19 lipca 1992.

Co roku, w dniu 23 maja Sycylijczycy wspominają dwóch bohaterów – Falcone i Borsellino, którzy są dla nich symbolem bezkompromisowej walki przeciw mafii. Na ich pamiątkę lotnisko w Palermo zostało nazwane Falcone-Borsellino. Zachęcam Was również do obejrzenia filmu opartego na faktach z życia Giovanniego Falcone pod tyt. Sędzia Falcone (ang. tytuł Excellent Cadavers, 1999r).

Do następnego!

Dodaj komentarz