Piaszczyste plaże Favignana

Plaże Favignana – dla kochających złoty piasek

Witajcie! Jak pamiętacie, jakiś czas temu pisałam Wam o raju na ziemi, jakim jest Favignana. Wówczas wspomniałam tylko o samej miejscowości. Dla wszystkich, którzy przeoczyli ten artykuł zachęcam do zajrzenia tutaj. Dzisiaj, dalszy ciąg o tym raju na ziemi, jednak z punktu widzenia tamtejszych plaż. Przecież, myśląc o wypoczynku na Favignana nastawiamy się przede wszystkim na kąpiele w morzu i plażowanie, prawda?

Kochani, plaże na Favignana to przede wszystkim wielka różnorodność dzięki, której każdy z Was znajdzie coś dla siebie, od plaż piaszczystych po te kamieniste; z łagodnym zejściem do wody i te, aby zejść do wody, trzeba do niej wskoczyć; te spokojne, prawie bezludne i te z towarzystwem innych plażowiczów; znajdziecie wśród plaż także te, których wody odkryją przed Wami niesamowity świat podwodny oraz te, dzięki którym będziecie mogli zobaczyć podwodne jaskinie… Jest w czym wybierać!

Tutaj opiszę Wam niektóre z plaż piaszczystych. Trzeba dodać, że na całej Favignana jest ich niewiele, dlatego często są one mocno zatłoczone (w szczególności w sezonie).

Do pierwszej z nich należy Cala Azzurra czyli Błękitna Zatoka.
Otoczona jest ona niewielkim klifem, przez co nie znajdziecie tam zbyt wiele miejsca do typowego plażowania z parasolem lub parawanem! Ręczniki i rzeczy osobiste zostawia się na skałach. Proponuję abyście zawitali na plażę raczej wcześnie rankiem, aby znaleźć skałę płaską i w miarę dużą, z dobrym zejściem do morza. Plaża jest świetna dla osób, które lubią spokojne zejście do morza lub tych, które uwielbiają kąpiele słoneczne przy jednoczesnym spokojnym i chłodnym falowaniu morza. Poleciłabym ją także rodzinom z dziećmi jednak z dwoma uwagami: plażowanie i kąpiel musiałyby się odbyć w godzinach porannych lub popołudniowych kiedy słońce nie jest takie silne (plaża nie jest osłonięta od słońca) oraz minimalny wiek dzieci to około 5 lub 6 lat. Najbliższy bar, w którym można kupić wodę, soki, piwo czy w porze obiadu coś zjeść znajduje się przy ulicy, przy której jest zejście na plażę.

Drugą plażą jest Lido Burrone.
Kochani, to plaża, która przypomina, w piękne dni wakacyjne, nasz polski Bałtyk. Plaża jest pełna złoto – jasnego drobniutkiego piasku, z której wchodzi się do krystalicznie czystej wody. Samo zejście do wody jest bardzo łagodne. Plaża wyposażona jest w leżaki i parasole, które można wynająć. Na plaży znajduje się również bar serwujący zarówno obiady jak i kolacje. W barze można również kupić wodę, soki czy piwo. Proponuję Wam przybyć na plażę wcześniej aby znaleźć jeszcze wolny leżak:) W sezonie, plaża jest bardzo zatłoczona. To miejsce, polecam przede wszystkim rodzinom z małymi dziećmi oraz osobom uwielbiającym kąpiele słoneczne na leżaku wraz z książką w ręku.

Kolejną piaszczystą plażą jest La Praia położona w Favignana, dokładnie przy Muzeum Przetwórni Tuńczyka Florio.
Jest plażą miejską, a więc może być super rozwiązaniem dla tych osób, które chcą wykąpać się w morzu i opalić bez tracenia czasu na dojazd na inną z plaż. Na plaży jest możliwość wynajęcia leżaka i parasola. Zejście do wody jest łagodne. Tuż przy plaży jest bar, w którym można kupić napoje lub zjeść lekką przekąskę. To miejsce, z całym przekonaniem, można polecić rodzinom z dziećmi.

Moi Mili, już teraz zapraszam Was na kolejny wpis o plażach Favingana dla wszystkich ceniących obcowanie z naturą i spokój podczas swoich wakacji.

Do następnego!

Zamek św. Katarzyny

Zamek św. Katarzyny  na Favignana

Witajcie 🙂 Wspomniany w tytule zamek św. Katarzyny, Il Castello di Santa Caterina znajduje się na górze o takiej samej nazwie, która położona jest na Favignana, jednej z Wysp Egadzkich. Wpływając do portu w Favignana, nie można go nie zauważyć. Zamek, obecnie w rękach państwa, został wybudowany w miejscu jednej z wież wyspy, około IX w. W tamtym okresie takich wież było trzy i należały one do saraceńskich fortyfikacji obronnych.

Podczas dominacji na Sycylii Normanów, a następnie Andegawenów i Aragonów zamek przechodził z rąk do rąk kolejnych rodzin z Trapani. Podczas panowania Burbonów zamek stał się więzieniem dla skazańców politycznych. Dlatego postrzegany jest w historii Włoch jako symbol walki o wolność i zjednoczenie.

Według źródeł historycznych, zamek który możemy oglądać do dzisiaj, pochodzi z około XVI-XVII w. Został on wybudowany z kamienia wapiennego na bazie prostokąta. Składał się on z parteru, wydrążonego w skale, gdzie byli przetrzymywani więźniowie oraz pierwszego piętra przeznaczonego na biura i pokoje dla żołnierzy. W środku znajdowała się także mała kapliczka pod wezw. Św. Katarzyny. Przypuszcza się, że to właśnie stąd wzięła się zarówno nazwa góry jak i zamku.

Kochani, na zakończenie, dodam, że na zamek prowadzi kamienna ścieżka. Wejście, w wolnym tempie zajmuje około 40 min. Warto tam wejść przed zachodem słońca z dwóch powodów: 1) wejście nie jest osłonięte od słońca , 2) zachód słońca z tamtego miejsca da Wam niezapomniane wspomnienie 🙂 I jeszcze jedna ważna informacja: wchodząc tam przed zachodem słońca weźcie ze sobą latarki (telefon), ponieważ kamienna ścieżka tylko w części jest oświetlona.

Do następnego!

Favignana – raj na ziemi?

Favignana – raj na ziemi?

Witajcie! Jak tylko przeprowadziłam się na Sycylię już wówczas moi znajomi odpowiadali mi o urokliwości Favignana, największej z Wysp Egadzkich. Według tych opowieści miało być to miejsce po którym, ze względu na niewielkie odległości, 80% mieszkańców i turystów porusza się na rowerach, o przecudnej praktycznie dzikiej przyrodzie, krystalicznych wodach i jej zatoczkach, każdej na swój sposób pięknej i niezapomnianej. No cóż, taki opis mobilizuje, prawda? Tak więc pojechałam, ponieważ nie chciało mi się wierzyć, że tak blisko Sycylii znajduje się taki raj na ziemi.

Kochani, Favignana znajduje się w odległości 40 min drogi od Trapani. Możecie się tam dostać wybierając jeden z promów odpływających z portu tego miasta. Już z daleka, na horyzoncie, zobaczycie jedyne na wyspie wzniesienie, około 310 m.n.p.m., nazwane Górą św. Katarzyny, Monte di Santa Caterina. Ta właśnie góra dzieli Favignanę na dwie części, jedną bardziej zurbanizowaną wraz z miejscowością Favignana i drugą, praktycznie dziką i dostępną… przede wszystkim na rowerze 🙂 Na górze widać średniowieczny zamek, zwany Castello di Santa Caterina.

Rozmawiając z mieszkańcami wyspy dowiedziałam się, że nazwa wyspy pochodzi od zachodniego wiatru zwanego Favonio. Inni, wspominali, że sama wyspa ma postać motyla (la farfalla), który przysiadł na tafli Morza Śródziemnego. Ponoć, o wschodzie słońca, kiedy spojrzy się w kierunku Marsala, można zobaczyć tzw. farfallicchi, czyli zjawisko podobne do fatamorgana, które dotyka często  pustynnych wędrowców. Wielu Fawończyków (przepraszam za spolszczenie) potwierdzało, że wówczas na wodzie są widoczne łodzie, ludzie czy zwierzęta. Dla ciekawskich dodam, że nie byłam w stanie wstać w nocy aby być o świcie na końcu wyspy skierowanym na Marsalę! 😉

Co ciekawego można zobaczyć w samej miejscowości? Na pewno Przetwórnię Tuńczyka, która dzisiaj jest pięknym multimedialnym muzeum, dwa place – Piazza Marina i Piazza Europa. Punktem charakterystycznym pierwszego placu jest kościół św. Anotniego natomiast drugiego budynek Urzędu Miasta oraz statuetka Ignazio Florio, swego czasu, właściciela Wyspy i założyciela fabryki tuńczyka. Ponadto warto zajrzeć także do Villi Florio oraz wspiąć się na górę Św. Katarzyny aby stamtąd podziwiać widoki 🙂

Oczywiście, przy tym wszystkim pozostają nam wszystkie urocze zatoczki i plaże 🙂 oraz kamieniołomy tufu, tj. skały wulkanicznej, używanej w tym regionie do konstrukcji domów. W jednej z nich znajdują się Ogrody Ipogei. Pozwolicie jednak, że o samych plażach oraz zamku na Górze św. Katarzyny napiszę Wam oddzielnie. Dlatego jeszcze dzisiaj, nie odpowiem Wam czy moi sycylijscy znajomi mieli rację czy nie 🙂 Konkluzja nastąpi na zakończenie, wszystkich artykułów o Favignana.

Do następnego!