Festiwal kwitnących drzew migdałowych w Agrigento (Sagra del Mandrolo in Fiore)

Festiwal kwitnących drzew migdałowych w Agrigento (Sagra del Mandrolo in Fiore)

Ciao Wszystkim! Nie wiem jak Wy, ale ja już wypatruję wiosny! Już po prostu nie mogę się jej doczekać tak bardzo, że postanowiłam pojechać do Agrigento na festiwal kwitnących drzew migdałowych! 🙂 Ponoć właśnie on i kwitnące drzewa migdałowców są pierwszymi zwiastunami wiosny… ale przecież nie tylko!

Korzenie festiwalu sięgają 1934 roku. Wówczas po raz pierwszy w Naro, malutkiej miejscowości niedaleko Agrigento, ówczesny hrabia Alfonso Gaetani zamarzył aby typowe produkty sycylijskie stały się bardziej rozpoznawalne. Pomysł hrabiego bardzo się spodobał mieszkańcom nie tylko samego Naro ale także i innych okolicznych miejscowości. I tak oto właśnie, w okresie kiedy zaczynają kwitnąć drzewa migdałowców, w Naro odbyła się pierwszy festiwal typowych produktów sycylijskich. Święto to przyjęło nazwę Sagra del Mandrolo in Fiore (od kwitnących drzew migłdowych). W 1937 roku festiwal został przeniesiony z Naro do Agrigento. Tutaj, za wyjątkiem okresu II wojny światowej, odbywa się do tej pory.

Warto podkreślić, że wraz z płynącym czasem festiwal zmienił nieco swój charakter – obok degustacji typowo sycylijskich produktów oraz możliwości ich kupna – stał się międzynarodową imprezą folklorystyczną. Jej hasłem przewodnim jest pokój i braterstwo wśród narodów całego świata. Popularność festiwalu z czasem stała się tak duża, że obecnie biorą w nim udział zespoły folklorystyczne z całego świata. Prezentują nie tylko swoje stroje ale także tradycjonalne tańce i śpiewy. W tym roku w festiwalu brały udział następujące Państwa: Hiszpania (2 zespoły reprezentujące 2 różne regiony Hiszpanii), Tajlandia, Holandia, Bułgaria, Filipiny, Słowacja i Węgry.

Całość festiwalu trwa około tygodnia i zawsze kończy się paradą wozów sycylijskich-carretto siciliano (więcej o nich tutaj), która wychodzi z miasta Agrigento aby na koniec dotrzeć do Valle dei Templi (więcej o strefie arhceologicznej Agrigento tutaj). Ostateczny pokaz odbywa się u stóp Tempio della Concordia, czyli Świątyni Zgody. Przy Tempio di Eracle wręczana jest natomiast nagroda główna dla najlepszego zespołu folklorystycznego pod względem ubioru, śpiewu i tańca, zwana Tempio d’Oro.

Piaszczyste plaże Favignana

Plaże Favignana – dla kochających złoty piasek

Witajcie! Jak pamiętacie, jakiś czas temu pisałam Wam o raju na ziemi, jakim jest Favignana. Wówczas wspomniałam tylko o samej miejscowości. Dla wszystkich, którzy przeoczyli ten artykuł zachęcam do zajrzenia tutaj. Dzisiaj, dalszy ciąg o tym raju na ziemi, jednak z punktu widzenia tamtejszych plaż. Przecież, myśląc o wypoczynku na Favignana nastawiamy się przede wszystkim na kąpiele w morzu i plażowanie, prawda?

Kochani, plaże na Favignana to przede wszystkim wielka różnorodność dzięki, której każdy z Was znajdzie coś dla siebie, od plaż piaszczystych po te kamieniste; z łagodnym zejściem do wody i te, aby zejść do wody, trzeba do niej wskoczyć; te spokojne, prawie bezludne i te z towarzystwem innych plażowiczów; znajdziecie wśród plaż także te, których wody odkryją przed Wami niesamowity świat podwodny oraz te, dzięki którym będziecie mogli zobaczyć podwodne jaskinie… Jest w czym wybierać!

Tutaj opiszę Wam niektóre z plaż piaszczystych. Trzeba dodać, że na całej Favignana jest ich niewiele, dlatego często są one mocno zatłoczone (w szczególności w sezonie).

Do pierwszej z nich należy Cala Azzurra czyli Błękitna Zatoka.
Otoczona jest ona niewielkim klifem, przez co nie znajdziecie tam zbyt wiele miejsca do typowego plażowania z parasolem lub parawanem! Ręczniki i rzeczy osobiste zostawia się na skałach. Proponuję abyście zawitali na plażę raczej wcześnie rankiem, aby znaleźć skałę płaską i w miarę dużą, z dobrym zejściem do morza. Plaża jest świetna dla osób, które lubią spokojne zejście do morza lub tych, które uwielbiają kąpiele słoneczne przy jednoczesnym spokojnym i chłodnym falowaniu morza. Poleciłabym ją także rodzinom z dziećmi jednak z dwoma uwagami: plażowanie i kąpiel musiałyby się odbyć w godzinach porannych lub popołudniowych kiedy słońce nie jest takie silne (plaża nie jest osłonięta od słońca) oraz minimalny wiek dzieci to około 5 lub 6 lat. Najbliższy bar, w którym można kupić wodę, soki, piwo czy w porze obiadu coś zjeść znajduje się przy ulicy, przy której jest zejście na plażę.

Drugą plażą jest Lido Burrone.
Kochani, to plaża, która przypomina, w piękne dni wakacyjne, nasz polski Bałtyk. Plaża jest pełna złoto – jasnego drobniutkiego piasku, z której wchodzi się do krystalicznie czystej wody. Samo zejście do wody jest bardzo łagodne. Plaża wyposażona jest w leżaki i parasole, które można wynająć. Na plaży znajduje się również bar serwujący zarówno obiady jak i kolacje. W barze można również kupić wodę, soki czy piwo. Proponuję Wam przybyć na plażę wcześniej aby znaleźć jeszcze wolny leżak:) W sezonie, plaża jest bardzo zatłoczona. To miejsce, polecam przede wszystkim rodzinom z małymi dziećmi oraz osobom uwielbiającym kąpiele słoneczne na leżaku wraz z książką w ręku.

Kolejną piaszczystą plażą jest La Praia położona w Favignana, dokładnie przy Muzeum Przetwórni Tuńczyka Florio.
Jest plażą miejską, a więc może być super rozwiązaniem dla tych osób, które chcą wykąpać się w morzu i opalić bez tracenia czasu na dojazd na inną z plaż. Na plaży jest możliwość wynajęcia leżaka i parasola. Zejście do wody jest łagodne. Tuż przy plaży jest bar, w którym można kupić napoje lub zjeść lekką przekąskę. To miejsce, z całym przekonaniem, można polecić rodzinom z dziećmi.

Moi Mili, już teraz zapraszam Was na kolejny wpis o plażach Favingana dla wszystkich ceniących obcowanie z naturą i spokój podczas swoich wakacji.

Do następnego!

Sciacca – miasto jak otwarta książka z historii

Sciacca – miasto jak otwarta książka z historii

Cześć Moi Drodzy! Podczas jednej z moich sycylijskich podróży zawitałam do Sciacca, miejscowości położonej na południowo-zachodniej części sycylijskiego wybrzeża. Już samo położenie tego miasta zasługuje na uwagę, ponieważ z jednej strony otoczone jest turkusowym Morzem Śródziemnomorskim, natomiast z drugiej, ze strony lądu, w niedalekiej odległości znajdziecie antyczne miasta greckie – Selinunte, Eraclea Minoa i nieco dalej Valle dei Templi (Dolina Świątyń) w Agrigento. Ze strony wschodniej miasta znajduje się góra Św. Calogero (Monte di San Calogero lub Monte Cronio), która znana jest ze swoich wód termalnych.

Sciacca jest miastem antycznym, o którym po raz pierwszy wspomniano w VII w. jednak należy dodać, że zapis ten dotyczył obecności osady ludzkiej już na przełomie epok kamienia i brązu! O jego archaicznym pochodzeniu świadczy również sama nazwa. Pierwotnie Sciacca była nazywana Xacca. Ta nazwa wywodzi się z języka saraceńskiego i oznacza Pani, Gubernatorowa.

Jak i cała Sycylia, także i Sciacca doświadczyła wielu dominacji, począwszy od greckiej przez kartagińską i rzymską po arabską. To właśnie na czas panowania Arabów przypadł pierwszy rozkwit miasta. Następnie, gdy na Sycylię zawitali Normanowie, Sciacca stała się głównym centrum handlowym wymiany hurtowej. Podczas dominacji Hiszpanów, Sciacca przechodziła z rąk do rąk kolejnych bogatych hiszpańskich rodzin, od których to zależało czy miasto przeżywało lata swojego rozkwitu czy  pogrążało się w biedzie i nędzy.

Ten czas, wiele przeróżnych dominacji pozostawiły w mieście swoje odbicie, dzięki którym możemy je porównać do otwartej książki z historii, w której na kolejnych kartkach kościoły, zabytkowe budynki, pałace, zamki i place opowiadają swoją opowieść.

Warto wspomnieć, że do dnia dzisiejszego w mieście widoczne są stare mury obronne i trzy główne bramy – Porta San Salvatore, najstarsza, przez którą wchodziło się do starego miasta, zachowana praktycznie w całości Porta San Calogero z XVI w. oraz najmłodsza z nich Porta Palermo z XVIII w.

Na uwagę zasługują również kościoły, takie jak: Chiesa di Santa Maria del Soccorso z XII w., Chiesa di Santa Maria dell’Itria wraz ze swoim klasztorem, Chiesa di San Domenico, Chiesta di Santa Margherita z XIV w. i wiele innych, być może mniej ważnych, ale tak samo bogatych historycznie.

Ponadto nie możecie zapomnieć o zobaczeniu zabytkowych budynków i zamków jak np. Castello dei Conti Luna, Castello Perollo czy Castello Incantato oraz Palazzo Steripinto, Palazzo S. Giacomo, Palazzo Perollo i Palazzo Inveges.

Ale to nie wszystko! Jak wspomniałam powyższej, nad Sciacca góruje Monte Cronio (Monte di San Calogero), z której roztacza się niezwykły widok na miasto. Dodatkowo, to właśnie na tej górze, jeszcze kilkadziesiąt lat temu, funkcjonowały naturalne termy zwane pod nazwą stufe naturali di San Calogero. Wyobraźcie sobie, że naturalne właściwości tego miejsca zostały odkryte już w epoce neolitu! Niestety, struktura jest obecnie zamknięta ze względu na brak środków finansowych. Jednak, pomimo tego warto tam pojechać aby zobaczyć ciekawe muzeum o tym miejscu, kościół Św. Calogero i jego grotę.

Kochani, po tym wielkim kawałku historii, plaże położone niedaleko Sciacca pozwolą Wam na relaks! Warto zajrzeć na jedną z nich aby móc odpocząć przy szmerze fal i wykąpać się w turkusowej wodzie.

Na koniec tego artykułu dodam, że odwiedzając Sciacca nie możecie ominąć portu i targu rybnego. Ale o tym już pisałam o tutaj.

Powodzenia!

La frutta martorana – 01 listopada

La frutta martorana – symbol dnia 01 listopada na Sycylii

 

Cześć Kochani  🙂 Nie wiem, czy komuś z Was udało się dotrzeć na Sycylię tuż przed dniem Wszystkich Świętych kiedy to cukiernie przyciągają przechodniów barwami całej tęczy! W tym czasie nie sposób przejść obojętnie obok cukierni, z której wydobywa się zapach świeżego marcepanu, a oczom ukazują się różnorodne owoce i warzywa (tak w cukierni! :)), zwane la frutta martorana.

La frutta martorana nie bez przyczyny pojawia się w okolicach dnia Wszystkich Świętych jest bowiem uznawana przez Sycylijczyków za smakołyk zmarłych. W przeszłości, aby nieco zaangażować dzieci w uroczystości tego dnia mówiono im, że właśnie 01 listopada zmarli wracają na ziemię przynosząc im słodycze w postaci cukierków, la frutta martorana lub pupi di zucchero (małe figurki przeróżnych osób z cukru). W ten sposób chciano aby najmłodszym pozostało dobre wspomnienie o zmarłych członkach ich rodzin.

Ale zapytacie jak to się stało, że właśnie la frutta martorana obchodzi swoje święto w dniu 01 listopada? Aby poznać jakie były początki tych marcepanowych pyszności musimy się cofnąć do około 1143 roku, kiedy to Sycylia była pod panowaniem normandzkim. Wówczas właśnie, w klasztorze przy kościele Santa Maria dell’Ammiraglio w Palermo, zwanym również kościołem Martorana zakonnice założyły ogród owocowo-warzywny. Z czasem, w Palermo, rozniosła się wieść, że ten skrawek ziemi pieczołowicie pielęgnowany i doglądany stał się najpiękniejszym ogrodem w Palermo. Fakt ten dotarł także i do uszu ówczesnego biskupa, który wykorzystując swój status przełożonego sióstr zawiadomił je o swojej wizycie chcąc przede wszystkim zobaczyć sławny ogród. Niestety wizyta ta, miała się odbyć w pierwszych dniach listopada, w czasie kiedy to prawie wszystkie owoce i warzywa już się  pokończyły, ogród zaś wyglądał szaro i ponuro.

Moi Mili, ale zakonnice okazały się sprytne! Szybko zadecydowały, że brakujące owoce i warzywa zrobią z marcepanu i pokolorują je w ten sposób aby wyglądały jak najbardziej naturalnie. Następnie  zawieszą je na drzewach oraz porozkładają je na grządkach aby przypominały te prawdziwe. W ten oto sposób przyozdobiły najpiękniejszy ogród w Palermo 🙂 i zupełnie przez przypadek, zainicjowały przygotowywania la frutta martorana w okolicach dnia Wszystkich Świętych! 🙂

Kochani, na koniec dodam, że nawet Wy we własnych domach możecie przygotować marcepanowe pyszności. Potrzebne Wam będę do tego mąka migdałowa, cukier puder, woda i wanilia. Następnie wystarczy, że rozpuście cukier puder w wodzie z dodatkiem aromatu waniliowego. Kiedy woda wchłonie cukier dodajcie mąkę i wszystko razem wymieszajcie. W ten sposób otrzymacie lepką masę, którą należy przełożyć na stolnicę oprószoną cukrem pudrem i wyrabiać do momentu otrzymania stałej konsystencji, co jakiś czas podsypując cukrem pudrem. Będzie słodkie! OOO TAK! Po otrzymaniu właściwej konsystencji odłóżcie wszystko na co najmniej 1 godz. aby masa nieco stwardniała. Po tym czasie, przy zastosowaniu foremek (wybierzcie jakie chcecie) wyciskajcie z masy przeróżne kształty, które następnie pozostawcie do wyschnięcia na 24 godz.  Po tym czasie Wasze marcepanki będą gotowe aby je pokolorować barwnikami spożywczymi 🙂

Dobrej zabawy!

 

Jeziorka Marinello

Jeziorka Marinello  (Laghetti di Marinello)

Cześć Kochani 🙂 Kiedy będziecie w północno – wschodniej Sycylii jako stały punkt programu wpiszcie proszę na swoją listę aby zobaczyć Tindari wraz ze swoim Sanktuarium Czarnej Madonny oraz pobliskie Jeziorka Marinello. Jestem przekonana, że ich widok, z całą pewnością, zapadnie Wam w pamięć i nawet po powrocie z wakacji, będziecie wracali do niego myślami.

Wystarczy, że rozpoczniecie zwiedzanie tego regionu od wspomnianego Tindari aby już stamtąd, po wychyleniu się z tarasu, przy którym stoi Kościół, Waszym oczom pojawiła się niezapomniana panorama! Lazurowe morze, poprzecinane wyłaniającym się z niego piaskiem, tworzy niezwykłą lagunę, której piękno podbiło serca wielu podróżników. W tym miejscu należy dodać, że Laghetti di Marinello znajdują się w Rezerwacie Przyrody Jeziorek Marinello, który zachęcam abyście także zobaczyli.

Wracając zaś do naszych jeziorek – jest ich siedem i ich wielkość zależy od przypływów i odpływów wody morskiej. Te położone bliżej brzegu, jak się domyślacie, są mniej słone 🙂 To powoduje, że flora i fauna występujące na niewielkiej przestrzeni są radykalnie różne. Dzięki temu spotkacie tam  gatunki roślin, zwierząt oraz ryb, które w normalnym środowisku nie występujących obok siebie.

Do największych i najstarszych jeziorek należą: Marinello, Mergolo i Verde. Znajdują się one najbliżej skalnych ścian górujących nad jeziorkami.

Według legendy, jeziorka zostały utworzone dzięki cudzie Czarnej Madonny. Jedna z pielgrzymujących z dzieckiem na ręku, kiedy doszła do Sanktuarium i zobaczyła, że Madonna jest czarna, wychodząc z Kościoła, i wychylając się za balustradę aby zobaczyć piękny widok na morze  powiedziała: Pielgrzymowałam z tak daleka aby zobaczyć Madonnę czarną i brzydką, o wiele brzydszą niż ja sama? W momencie kiedy kończyła wypowiadanie tego zdania, trzymane na ręku dziecko, wypadło jej w przepaść.  Widząc to kobieta zaczęła głośno krzyczeć prosząc Madonnę o pomoc. Madonna wysłuchała próśb kobiety i dziecko spadło do morza, które je przyjęło jakby było kołyską, cofając swoje wody i wyrzucając dziecko łagodnie na piasek. I tak właśnie powstała piękna laguna ze złotym paskiem, która zwana jest Jeziorkami Marinello 🙂

Aby dotrzeć do Jeziorek należy zjechać z autostrady wyjściem Falcone i następnie kierować się w kierunku Palermo. Po opuszczeniu miejscowości Falcone szybko zobaczycie znaki drogowe na Tindari, Laguna Olivieri – Tindari  lub Laghetti di Marinello. 🙂 🙂 🙂

Powodzenia!

 

Obrzędy Wielkiego Tygodnia na Sycylii – Niedziela Palmowa

Obrzędy Wielkiego Tygodnia na Sycylii – Niedziela Palmowa
I riti della Settimana Santa in Sicilia – La Domenica delle Palme

Witajcie Moi Mili 🙂 Jak już wspomniałam we wczorajszym artykule rozpoczął nam się szczególny okres w roku – okres Wielkiego Tygodnia, który swoimi uroczystościami poprzedza Wielkanoc i Zmartwychwstanie Chrystusa. Okres, w którym, szczególnie tutaj na Sycylii, tradycje i obyczaje zaczerpnięte z wpływów greckich, bizantyńskich, arabskich i hiszpańskich, mieszając się ze sobą, możemy podziwiać wielu przedstawieniach upamiętniających Mękę, Ukrzyżowanie i Zmartwychwstanie Chrystusa.
Każda miejscowość, czy to mała czy duża, świętuje inaczej, jednak każda jednakowo barwnie, dostojnie i uroczyście jak przystało na tak ważne wydarzenie. W wielu miejscach odbywają się procesje podczas, których niesione są udekorowane statuy świętych, Chrystusa i Maryi. Wielu uczestników procesji jest przebrana w różny sposób, w zależności od dnia, w którym procesja ma miejsce. Oczywiście, wszystko odbywa się przy udziale pieśni i dźwięku przeróżnych instrumentów, aby w pełni oddać nastrój przeżywanego wydarzenia.
Wczoraj obchodziliśmy Niedzielę Palmową, czyli La Domenica delle Palme a wraz z nią odbyła się pierwsza uroczystość – miejscowy ksiądz, trzymając w ręku palmę i oczywiście siedząc na osiołku przemierzył ulice miasteczka, aby w ten sposób upamiętnić wjazd Chrystusa do Jerozolimy. I zgodnie z opisem jaki został przedstawiony w Nowym Testamencie, ksiądz na osiołku został z radością powitany przez mieszkańców trzymających palmy lub gałązki oliwne.
Zwyczajem jest, że poświęcone palmy lub gałązki po przyniesieniu do domu, kładzie się na poduszce łóżka, co ma wróżyć małżonkom szczęście i wierność. 🙂