Zamek św. Katarzyny

Zamek św. Katarzyny  na Favignana

Witajcie 🙂 Wspomniany w tytule zamek św. Katarzyny, Il Castello di Santa Caterina znajduje się na górze o takiej samej nazwie, która położona jest na Favignana, jednej z Wysp Egadzkich. Wpływając do portu w Favignana, nie można go nie zauważyć. Zamek, obecnie w rękach państwa, został wybudowany w miejscu jednej z wież wyspy, około IX w. W tamtym okresie takich wież było trzy i należały one do saraceńskich fortyfikacji obronnych.

Podczas dominacji na Sycylii Normanów, a następnie Andegawenów i Aragonów zamek przechodził z rąk do rąk kolejnych rodzin z Trapani. Podczas panowania Burbonów zamek stał się więzieniem dla skazańców politycznych. Dlatego postrzegany jest w historii Włoch jako symbol walki o wolność i zjednoczenie.

Według źródeł historycznych, zamek który możemy oglądać do dzisiaj, pochodzi z około XVI-XVII w. Został on wybudowany z kamienia wapiennego na bazie prostokąta. Składał się on z parteru, wydrążonego w skale, gdzie byli przetrzymywani więźniowie oraz pierwszego piętra przeznaczonego na biura i pokoje dla żołnierzy. W środku znajdowała się także mała kapliczka pod wezw. Św. Katarzyny. Przypuszcza się, że to właśnie stąd wzięła się zarówno nazwa góry jak i zamku.

Kochani, na zakończenie, dodam, że na zamek prowadzi kamienna ścieżka. Wejście, w wolnym tempie zajmuje około 40 min. Warto tam wejść przed zachodem słońca z dwóch powodów: 1) wejście nie jest osłonięte od słońca , 2) zachód słońca z tamtego miejsca da Wam niezapomniane wspomnienie 🙂 I jeszcze jedna ważna informacja: wchodząc tam przed zachodem słońca weźcie ze sobą latarki (telefon), ponieważ kamienna ścieżka tylko w części jest oświetlona.

Do następnego!

Favignana – raj na ziemi?

Favignana – raj na ziemi?

Witajcie! Jak tylko przeprowadziłam się na Sycylię już wówczas moi znajomi odpowiadali mi o urokliwości Favignana, największej z Wysp Egadzkich. Według tych opowieści miało być to miejsce po którym, ze względu na niewielkie odległości, 80% mieszkańców i turystów porusza się na rowerach, o przecudnej praktycznie dzikiej przyrodzie, krystalicznych wodach i jej zatoczkach, każdej na swój sposób pięknej i niezapomnianej. No cóż, taki opis mobilizuje, prawda? Tak więc pojechałam, ponieważ nie chciało mi się wierzyć, że tak blisko Sycylii znajduje się taki raj na ziemi.

Kochani, Favignana znajduje się w odległości 40 min drogi od Trapani. Możecie się tam dostać wybierając jeden z promów odpływających z portu tego miasta. Już z daleka, na horyzoncie, zobaczycie jedyne na wyspie wzniesienie, około 310 m.n.p.m., nazwane Górą św. Katarzyny, Monte di Santa Caterina. Ta właśnie góra dzieli Favignanę na dwie części, jedną bardziej zurbanizowaną wraz z miejscowością Favignana i drugą, praktycznie dziką i dostępną… przede wszystkim na rowerze 🙂 Na górze widać średniowieczny zamek, zwany Castello di Santa Caterina.

Rozmawiając z mieszkańcami wyspy dowiedziałam się, że nazwa wyspy pochodzi od zachodniego wiatru zwanego Favonio. Inni, wspominali, że sama wyspa ma postać motyla (la farfalla), który przysiadł na tafli Morza Śródziemnego. Ponoć, o wschodzie słońca, kiedy spojrzy się w kierunku Marsala, można zobaczyć tzw. farfallicchi, czyli zjawisko podobne do fatamorgana, które dotyka często  pustynnych wędrowców. Wielu Fawończyków (przepraszam za spolszczenie) potwierdzało, że wówczas na wodzie są widoczne łodzie, ludzie czy zwierzęta. Dla ciekawskich dodam, że nie byłam w stanie wstać w nocy aby być o świcie na końcu wyspy skierowanym na Marsalę! 😉

Co ciekawego można zobaczyć w samej miejscowości? Na pewno Przetwórnię Tuńczyka, która dzisiaj jest pięknym multimedialnym muzeum, dwa place – Piazza Marina i Piazza Europa. Punktem charakterystycznym pierwszego placu jest kościół św. Anotniego natomiast drugiego budynek Urzędu Miasta oraz statuetka Ignazio Florio, swego czasu, właściciela Wyspy i założyciela fabryki tuńczyka. Ponadto warto zajrzeć także do Villi Florio oraz wspiąć się na górę Św. Katarzyny aby stamtąd podziwiać widoki 🙂

Oczywiście, przy tym wszystkim pozostają nam wszystkie urocze zatoczki i plaże 🙂 oraz kamieniołomy tufu, tj. skały wulkanicznej, używanej w tym regionie do konstrukcji domów. W jednej z nich znajdują się Ogrody Ipogei. Pozwolicie jednak, że o samych plażach oraz zamku na Górze św. Katarzyny napiszę Wam oddzielnie. Dlatego jeszcze dzisiaj, nie odpowiem Wam czy moi sycylijscy znajomi mieli rację czy nie 🙂 Konkluzja nastąpi na zakończenie, wszystkich artykułów o Favignana.

Do następnego!