Z osobistych zapisków: życie na Sycylii a mafia

Z osobistych zapisków: życie na Sycylii a mafia.

Cześć Kochani 🙂  Obudziłam się, sięgnęłam myślami wstecz i uśmiechnęłam się do siebie – do dzisiaj pamiętam jak wybierałam się po raz pierwszy na Sycylię – z jednej strony pociągała mnie ta niezwykła wyspa, z drugiej – polski (ale myślę, że nie tylko!) stereotyp o mafii tkwiący w mojej głowie tykał jak bomba – jedziesz tam sama, do miejsca, w którym mafia czai się na każdym kroku, gdzie podróżująca samotnie kobieta z pewnością zostanie napadnięta lub porwana… znacie to skądś? 😉 No, Kochani, ale do odważnych świat należy! 🙂 Wyruszyłam, przybyłam… i zostałam pochłonięta… ale nie przez mafię, tylko przez piękność tej wyspy… i… wróciłam na Sycylię jeszcze kilka razy(!) aby w końcu podjąć decyzję, że chcę na niej zamieszkać i pokazać Wam te cuda! 🙂 🙂

Muszę powiedzieć, że podczas każdego z moich samotnych wyjazdów moje lęki w głowie, jeden po drugim, po prostu odpadały. Zwiedzając miasteczka i miasta, podpatrując ludzi, ich zachowania i słuchając języka – dialektu sycylijskiego, który nijak nie przypominał włoskiego jakiego uczono mnie w szkole! – czułam spokój i radość. Bardzo szybko zauważyłam, że moje obawy o napady, rozboje i kradzieże wyparowały! 🙂

Z czasem, już po przeprowadzce, odkryłam jak dużo serdeczności i prostej ludzkiej życzliwości mają w sobie Sycylijczycy. Kiedy zawitacie na Sycylię, jestem przekonana, że każdy z Was doświadczy uczucia zatrzymania czasu. Tutaj, w dalszym ciągu ważne są przyjaźnie, te jeszcze ze „szkolnej ławy”, wspólne suszenie pomidorów czy przygotowywanie salsy (przecieru pomidorowego) przy opowiadaniu przeróżnych historii:) Ważne są religia i tradycja, które mają swoje odzwierciedlenie w przeróżnych pochodach czy podczas festiwali.

I ta gościnność! Kochani, podróżowałam to-tu-to-tam po świecie, jednak nigdzie nie spotkałam się aż z taką gościnnością! No może u nas w Polsce, w niektórych regionach! 🙂 🙂  Osoby, które mnie odwiedzały były zdziwione, widząc jak mój Sycylijczyk skrupulatnie przygotowuje menu na kolację czy obiad począwszy od przystawek, poprzez danie główne, kończąc na deserze i winie podawanym właśnie podczas deseru. I co Wam powiem – zawsze wyszukuje coś typowo sycylijskiego, oczywiście sprawdzając wcześniej czego nasi goście nie jedzą, bo nie lubią lub nie mogą.

Mieszkając tutaj odkryłam, że Sycylijczycy niechętnie mówią o mafii, i nie dlatego, że jest to temat tabu, ale dlatego, że to temat bardzo trudny! Do tej pory, wielu żyjącym sycylijskim rodzinom, mafia „zabrała” córki czy synów, ojców czy matki, ich dobytek rodzinny lub dochody pozwalające normalnie żyć. Pozostawiła także niewidoczną rysę w sercu, ból i smutek! Z drugiej strony pozwoliła na zjednoczenie się w walce przeciw mafii i promocji tzw. anty-mafijnej kultury! W dniu 23 maja, w najbliższą sobotę Sycylijczycy będą obchodzić 23 rocznicę śmierci dwóch sędziów – Falcone i Borsellino, dzięki którym odbył się największy proces sądowy wymierzony przeciw mafii. Z pewnością o nich dwóch napiszę Wam oddzielny artykuł. Ponadto powstało wiele organizacji i fundacji pomagających w walce z mafią, jedną z nich np. jest adiopizzo, czyli żegnaj haraczu.

Dodaj komentarz