Campofelice di Roccella

Campofelice di Roccella – jedna z bram do Parku Przyrody Le Madonie

Witajcie Moi Mili 🙂 Trochę za słuszną namową, trochę z osobistych pobudek postanowiłam Wam napisać nieco więcej o miejscu, w którym mieszkam. Nazywa się ono Campofelice di Roccella i znajduje się około 14 km od słynnego miasteczka Cefalu’, które wpisane jest na listę zabytków UNESCO. Pierwszy człon nazwy, tj. Campofelice, w dosłownym tłumaczeniu, oznacza szczęśliwe pole 🙂 Sama miejscowość jest malutka, położona na wzgórzu, zwrócona w kierunku morza. W przeszłości mieszkańcy tej miejscowości trudnili się przede wszystkim rolnictwem oraz sadownictwem. Okolica ta była znana z gai oliwnych, sadów cytrynowych i pomarańczowych. Szeroki dostęp do morza i postępująca urbanizacja spowodowały, że sady i gaje zostały wycięte, a przy linii brzegowej pojawiły się domki i wille.

Historycznie, pierwsze informacje o miejscowości sięgają XII w. kiedy to, blisko linii brzegowej, przy ujściu niewielkiej rzeczki Roccella, powstała osada złożona z kilku domostw. W XIV w. wybudowano w niej zamek i z czasem nazwano ją Casale di Roccella. Do dzisiaj jedyną pozostałością po osadzie jest wieża, znajdująca się opodal plaży Campofelice. W tym miejscu warto dodać, że plaża ta jest piaszczysta i należy do jednej z najdłuższych w tej okolicy.

Co oprócz wieży można zobaczyć w samym miasteczku? Pierwsza odpowiedź jaka mi się nasuwa kiedy myślę o Campofelice, jest to przepiękna panorama z miejskiego tarasu z widokiem na morze. Polecam się tam wybrać tuż przed zachodem słońca z aparatem w ręku… Zdjęcia i wrażenia z samego zachodu niezapomniane 🙂 Warto też dojść do placu, przy którym znajduje się XIX wieczny Kościół pod wezwaniem. Św. Rozalii i zatrzymać się jednej z kawiarni aby poczuć typowo sycylijską atmosferę.

Ponadto, już na koniec, nie należy zapomnieć, że Campofelice di Roccella znajduje się przy jednym z większych i najwyższej położonych na Sycylii Parków Przyrody Le Madonie do odwiedzenia, którego gorąco Was zapraszam. O samym parku, na pewno zaś, napiszę oddzielny artykuł.

Do następnego!

Dodaj komentarz